Infoportal24h.pl to serwis informacyjny aktualizowany na bieżąco.

17-02-2012Daily Archives

Brytyjski brukowiec,The Sun,jak zwykle zaskakuje…

ciekawostki(fot. Arsenal TV)
Przeżywający ostatnio kryzys brytyjski brukowiec „The Sun” nie zawodzi. Pomimo aresztowania pięciu czołowych dziennikarzy pisma, gazeta utrzymuje się na rynku dostarczając w dalszym ciągu swoim czytelnikom wrażeń na najwyższym światowym poziomie. Tym razem dowiadujemy się, kto może być winien śmierci znanych celebrytów, w tym zmarłej amerykańskiej legendy soulu Whitney Houston. Kto jest tajemniczym „mordercą” czyhającym na życie celebrytów z całego świata? To piłkarz Arsenalu – Aaron Ramsey!

Zdziwieni,zaskoczeni? Nie wątpimy. Wszak nikt nie podejrzewa tego młodzieńca o twarzy cherubina o to, że morduje wielkich tego świata bez mrugnięcia okiem. Jak czytamy w „The Sun”, kulisy sprawy zostały wyjawione dziennikarzom przez fanów, którzy dostrzegli zadziwiającą prawidłowość: – za każdym razem, kiedy pomocnik Kanonierów strzela bramkę, na świecie umiera ktoś znany. Whitney Houston to już jego czwarta ofiara w ciągu roku! Jej ciało odnaleziono zaledwie kilka godzin po tym, kiedy 21-letni „morderca” celnie huknął do bramki strzeżonej przez golkipera Sunderlandu.Czy to czysty przypadek?
Jeśli tak, to co powiecie na inne takie”przypadki”, które przytrafiły się Ramseyowi? 1 maja 2011 roku na The Emirates Arsenal toczy zacięty pojedynek z zespołem Czerwonych Diabłów z Manchesteru. Walijski pomocnik londyńskiego zespołu miał w tym meczu w ogóle nie zagrać! Jednak, wobec kontuzji Cesca Fabregasa, manager Kanonierów nie ma wyjścia. Wystawia młodziutkiego pomocnika w drugiej linii, a ten – odwdzięcza się Wengerowi strzelając piękną bramkę. Na drugi dzień… umiera Osama bin Laden. Ścigany od lat przez CIA, tropiony przez zastępy wykwalifikowanych amerykańskich żołnierzy, zostaje odnaleziony i zabity dopiero wówczas, kiedy walijski pomocnik strzela bramkę. Zbieg okoliczności?

W październiku Ramsey strzela bramkę innemu londyńskiemu zespołowi – Tottenhamowi Hotspur. Trzy dni później umiera Steve Jobs, który od lat toczył zwycięską walkę z rakiem. Wobec choroby – miał szansę. Wobec Ramseya – żadnej. Zaledwie miesiąc później piłkarz Arsenalu strzela kolejną bramkę, tym razem przeciwko Marsylii, w Lidze Mistrzów.
Dzień później świat dowiaduje się o śmierci pułkownika Kaddafiego.
Na forach interetowych zapanowała panika, nawet miłośnicy Arsenalu błagają Aarona Ramseya, aby nie strzelał już więcej bramek. „Niech skupi się na asystach” – pisze jeden z nich. „Lepiej by było, gdyby w ogóle przerwał karierę” – dodaje inny.
Nic dziwnego – dopóki Walijczyk biega po boisku – nikt nie może czuć się bezpiecznie.
infoportalNa zdjeciu – Mark Schwarzer ratuje życie (fot. AP)
(ac/rc)

www.seopoz.pl - Katalog seo | BWin