Infoportal24h.pl to serwis informacyjny aktualizowany na bieżąco.

badaniaTag Archives

Co nas czeka w roku 2012? Naukowcy prognozują…

info(fot. Thinskstock)
Redakcja pisma „Science” wytypowała tematy, które warto śledzić w zbliżającym się roku 2012. Wśród nich są: bozon Higgsa, komórki macierzyste i neutrina (być może szybsze od światła).
Bozon Higgsa. W ciągu najbliższego roku zajmujący się cząstkami elementarnymi fizycy albo znajdą wreszcie zapowiadaną od lat „boską cząstkę”, albo udowodnią, że ona nie istnieje (a raczej – że nie ma właściwości, które przypisuje jej obowiązująca teoria). Ilość danych zebranych dzięki Wielkiemu Zderzaczowi Hadronów w laboratorium CERN jest tak olbrzymia, że niemal na pewno pozwoli na ostateczne rozstrzygnięcie.
Neutrina szybsze niż światło. Sensacyjne doniesienia o neutrinach poruszających się szybciej od światła pomiędzy siedzibą CERN w Szwajcarii a włoskim laboratorium Gran Sasso mają być w roku 2012 zweryfikowane podczas eksperymentu MINOS – tym razem neutrina pokonają 735 kilometrów z Fermilabu (Fermi National Accelerator Laboratory w Batavii w Illinois) do kopalni Soudan w Minnesocie. Eksperyment ma zostać przeprowadzony na początku roku 2012.

Metabolizm komórek macierzystych. Znajomość sposobu wykorzystania energii przez komórki macierzyste oraz powstających produktów metabolicznych mogą pomóc w zrozumieniu procesu ich różnicowania się. Warto przyglądać się badaniom nad zachowaniem komórek macierzystych w organizmie – oraz nad sposobami wpływania na te procesy zarówno w laboratorium, jak i w organizmie pacjenta.

Genetyka epidemii. Ogromny postęp w dziedzinie badań DNA sprawił, że genom bakterii, którego zsekwencjonowanie trwało kiedyś lata można teraz poznać w jeden dzień. Dzięki temu można będzie śledzić zachowanie patogenów dokładniej niż kiedyś, sprawdzać, czy bakterie są podatne na antybiotyki i jak się rozprzestrzeniają. Można będzie badać także przyczyny historycznych epidemii.
Leczenie upośledzenia umysłowego. Obniżona sprawność umysłowa związana z zespołem Retta, łamliwego chromosomu X czy zespołem Downa mogłaby się wydawać nieodwracalna – zaburzenia w rozwoju mózgu pojawiają się jeszcze przed narodzinami. Jednak najnowsze badania mysich modeli sugerują, że niektóre objawy poznawcze i behawioralne mogą być odwracalne. Metody leczenia oddziaływujące na czynniki wzrostowe lub receptory dla neuroprzekaźników w mózgu są obecnie badane podczas badań klinicznych na ludziach, a ich wyniki powinny być znane w roku 2012. Zapewne pojawią się także nowe pomysły na terapie.

Curiosity na Marsie. Powodzenie misji Mars Science Laboratory (MSL), która kosztowała ponad 2,6 miliarda dolarów będzie zależało od udanego lądowania w sierpniu. Nowy sposób lądowania – najpierw za pomocą spadochronów, a w końcowej fazie – latającego dźwigu (sky crane) z napędem rakietowym – powinien pozwolić na łagodne posadzenie ważącego 900 kilogramów i zasilanego energią nuklearną łazika „Curiosity” na powierzchni Marsa. Dzięki temu można będzie nie tylko pobrać próbki, ale nawet wysłać je na Ziemię (transportem zajmie się kolejna misja). Jeśli lądowanie się nie uda, może to mieć katastrofalne skutki dla amerykańskiego programu kosmicznego.
PAP/pmw/ ula/

Zdrowo być tatą


(fot. Jupiterimages / Thinkstock)
Testosteron u świeżo upieczonego ojca ulega znacznemu obniżeniu, co sprzyja przeprogramowaniu się na „tryb wychowawczy” i pozytywnie wpływa na zdrowie mężczyzn – twierdzą naukowcy, których wnioski ukazały się na łamach pisma „Proceedings of the National Academy of Sciences”.

W przypadku większości ssaków opieka nad potomstwem spada na barki samicy, podczas gdy głowa rodziny traci zainteresowanie wkrótce po kopulacji. Przykładnymi ojcami bywają natomiast samce niektórych ptaków – pingwinów czy strusi – które opiekują się swoimi dziećmi z równym zaangażowaniem. W tych przypadkach poziom testosteronu spada po przyjściu na świat potomstwa, by mógł uaktywnić się instynkt, dzięki któremu samiec płynnie przechodzi z trybu poszukiwania nowych partnerek na tryb opiekuna.
- Wśród ssaków ludzie zajmują dość specyficzne miejsce, gdyż przetrwanie naszych dzieci zależy od dorosłych, którzy karmią je i opiekują się nimi przez czas zdecydowanie dłuższy niż dziesięć lat. Wychowywanie potomstwa jest dla człowieka skomplikowanym zadaniem, które wymaga współpracy rodziców. Nasze badania dowodzą, że ojcowie są biologicznie zaprogramowani, by pomagać matkom – mówi współautor pracy Christopher Kuzawa.

Grupa biologów z amerykańskiego Northwestern University przeanalizowała zmiany poziomu testosteronu w ślinie 624 młodych Filipińczyków, z których około jedna trzecia w ciągu 4,5 roku trwania badań została ojcami.

Naukowcy analizowali próbki śliny pobrane rano i wieczorem, a następnie informacje na temat wahań poziomu hormonu zestawili z danymi na temat zmian, które zaszły w życiu badanych i wynikami wypełnianych przez nich kwestionariuszy.

Okazało się wówczas, że mężczyźni, których poziom testosteronu był wysoki na początku badań częściej zostawali ojcami niż ci, u których koncentracja tego hormonu była stosunkowo niska. Jednocześnie pojawienie się dziecka (zwłaszcza pierwszego) przyczyniało się do spadku stężenia hormonu o 26 – 34 proc. To ponad dwukrotnie więcej niż w przypadku normalnego obniżenia się poziomu testosteronu z wiekiem (10 – 13 proc.). Po pewnym czasie stężenie hormonu wracało do poprzedniego poziomu.

Ponadto badacze ustalili, że mniej bogata w testosteron była ślina panów, którzy każdego dnia poświęcali swoim dzieciom co najmniej 1-3 godziny. Nie jest jednak prawdą, że mężczyźni z niższym poziomem testosteronu są po prostu troskliwszymi ojcami – podkreślają badacze. Analiza statystyczna wykazała bowiem, że początkowy poziom hormonu nie był w żaden sposób związany z późniejszym zaangażowaniem w wychowanie dziecka.

Jak zauważają biolodzy, wcześniejsze badania wykazały, że mężczyźni, którzy założyli rodziny, cieszą się lepszym zdrowiem i żyją dłużej, czego wyjaśnieniem może być właśnie uknuta przez naturę manipulacja hormonalna. Zbyt wysoki poziom hormonu powoduje większą podatność na choroby przewlekłe, a także może zwiększać ryzyko raka prostaty.

– Ojcostwo i wyzwania związane z pojawieniem się noworodka wymagają wielu emocjonalnych i psychofizycznych dostosowań. Te badania wskazują, że biologia mężczyzny może zmieniać się w taki sposób, by pomóc mu sprostać tym wyzwaniom – podsumowuje kierujący projektem Lee Gettler.(PAP) koc/ krf/

Zbadają zwłoki Raginisa


Koło Góry Strękowej (Podlaskie) przeprowadzona została ekshumacja w miejscu, gdzie – według przekazów świadków i okolicznych mieszkańców – mają spoczywać szczątki kapitana Władysława Raginisa, dowódcy walk pod Wizną we wrześniu 1939 roku.

Odkryte tam szczątki trafiły do Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, gdzie specjaliści ustalą, czy można z nich pobrać materiał DNA do badań porównawczych a jeśli tak, przeprowadzą takie badania. Ekshumacja i badania mają dać jednoznaczną odpowiedź, czy są to szczątki kpt. Raginisa. Inicjatorem ekshumacji jest stowarzyszenie Wizna 1939, które propaguje historię obrońców Wizny. Jego prezes Dariusz Szymanowski powiedział w środę PAP, że na szczątki trafiono nie w miejscu, w którym początkowo kopano i które było wskazane przez georadar.
Szymanowski powiedział, że po bezskutecznych poszukiwaniach w tej lokalizacji, analizując ponownie zdjęcie mogiły zrobione w 1957 roku, „intuicyjnie” przyjęto, że w rzeczywistości mogiła jest usytuowana ok. 1,5 metra od pierwszego miejsca poszukiwań. Tam na głębokości ok. 1,8 metra natrafiono najpierw na hełm polskiego żołnierza, potem odkryto też trzy guziki, a także szczątki ludzkie.

Prezes stowarzyszenia Wizna 1939 zaznaczył, że nie znaleziono tam jednak głównych elementów szkieletu ludzkiego. Szymanowski przypomniał, że w sierpniu 1944 roku w miejscu walk z września 1939 roku trwała ofensywa radziecka, zginęło wielu żołnierzy. W latach 50. szczątki poległych zabrano do ZSRR, a wraz z nimi – jak wnioskuje – także szczątki poległych polskich żołnierzy z września 1939 roku.

„Dla nas jednak nie ma wątpliwości, że to ta mogiła. Jest dowód, hełm, guziki. We wrześniu odbędzie się uroczysty pogrzeb kapitana Raginisa” – zapowiedział Szymanowski.

Zabezpieczone do badań szczątki ludzkie trafiły do Zakładu Medycyny Sądowej w Białymstoku. Jego kierownik dr hab. Anna Niemcunowicz-Janica powiedziała w środę PAP, że teraz zebrany w czasie ekshumacji materiał będzie przygotowywany do badań. „Celem naszych badań ma być próba identyfikacji czyli ustalenie, czy te fragmenty kostne, które zostały wydobyte, należą do kapitana Raginisa” – wyjaśniła.
Powiedziała, że zostały wydobyte fragmenty kości pokrywy czaszki, jeden krąg kręgosłupa i fragmenty kości śródstopia. „My na razie musimy się zorientować, czy w tym materiale znajduje się materiał, który pozwoli nam na dalsze badania, czyli czy mamy DNA w takiej formie, która pozwoli na dalsze badania identyfikacyjne” – zastrzegła dr Niemcunowicz-Janica. Wstępnie oceniła, że potrzeba na to ok. dwóch tygodni.

W dniach 7-10 września 1939 roku pod Wizną Wojsko Polskie, ok. 720 żołnierzy pod dowództwem kapitana Raginisa, stawiło opór ponad 30 tysiącom uzbrojonych w broń pancerną żołnierzy niemieckich, walczących o przeprawy w okolicach rzek Narew i Biebrza. Bitwa, z powodu dysproporcji sił, została nazwana „polskimi Termopilami”. Nie chcąc się poddać, Władysław Raginis popełnił samobójstwo, wysadzając się granatem.
Są jednak głosy młodych historyków, które stawiają walkę pod Wizną w nieco innym, niż dotychczas, świetle.

Badania naukowe dotyczące m.in. bitwy pod Wizną prowadzone są w Instytucie Historii Uniwersytetu w Białymstoku. Książkę pt. „Wizna 1939″ przygotowuje tam dr Tomasz Wesołowski. Jak powiedział w środę PAP Wesołowski, przygotowywana od kilku lat publikacja ma ukazać się jesienią.

Jej autor twierdzi m.in, że faktyczne walki trwały krócej, część polskich żołnierzy uciekła z miejsca bitwy oraz że siły niemieckie zaangażowane w walki były znacznie (nawet dziesięciokrotnie) mniejsze niż powszechnie się przyjmuje. Także polskich żołnierzy było mniej, mówi o liczbie 650. Swoje tezy opiera przede wszystkim na badaniach źródeł niemieckich.

Stowarzyszenie Wizna 1939 chce zorganizować we wrześniu tego roku, w rocznicę śmierci Raginisa, uroczysty pochówek jego szczątków w miejscu, gdzie zginął. To samo miałoby się stać z innymi szczątkami poległych w tym miejscu.

Stowarzyszenie podkreśla, że kpt. Raginis nie doczekał się po śmierci godnego pochówku. Jak informował wcześniej PAP Szymanowski, Niemcy nie pozwalali ludziom go pochować, a jego ciało przez dwa dni miało leżeć w schronie. Było zbezczeszczone i spalone. Ludzie je pochowali, ale po wkroczeniu na te tereny Armii Czerwonej Rosjanie nakazali wykopać i przenieść ciała poległych w inne miejsce, przy szosie do Białegostoku.

Przy okazji dorocznych uroczystości w rocznicę walk pod Wizną ludzie składają kwiaty przy schronie, gdzie zginął Raginis. Przy szosie do Białegostoku jest pomnik, jednak z napisu na nim nie wynika wprost, że spoczywa tam Władysław Raginis, gdyż jest jedynie informacja ogólna, że spoczywają tam obrońcy Wizny.

PAProf/ hes/ krf/

www.seopoz.pl - Katalog seo | fitness krakw