- Normalnie zarzuciliśmy sieci i wędki. Czekaliśmy. Nagle jedna z sieci ugięła się pod ciężarem. Zaczęliśmy ją wyciągać. Ale zamiast ryb w sieciach był on – wspominał jeden z rybaków, Aleksij Iwanow.
Jak pisze „Fakt”, tajemnicza istota ważyła ponad 100 kg i miała prawie 2 m długości. – Jej skóra była gładka, jakby pokryta woskiem – twierdzili mężczyźni.
Zszokowani rybacy nie wiedzieli, co zrobić z dziwnym stworem. – Baliśmy się o tym mówić, żeby nas później nikt nie ścigał – tłumaczył Iwanow. Kiedy sprawa się wydała, a nagrany przez jednego z Rosjan film przeciekł do mediów, przestraszeni rybacy pokroili ufoludka i go zjedli.
– W życiu nie jadłem nic pyszniejszego – zapewnił Iwanow.







