
fot. AfricanDevil
Oto do czego może doprowadzić chciwość. Czterdziestoośmioletni mieszkaniec Konstancina Jeziornej wybrał się na zakupy do warszawskiego centrum handlowego Janki. Był wieczór, dochodziła dwudziesta druga. Z centrum wychodzili ostatni klienci, a na parkingu było mało samochodów. I wtedy mieszkaniec Konstancina zauważył czerwone Audi.
Mężczyzna na co dzień zajmował się paserstwem i kradzieżami samochodów. Nic dziwnego zatem, że nie mógł oderwać oczu od czerwonego Audi A4. Ponieważ nikogo nie było w pobliżu, mężczyzna postanowił je ukraść. Zakradł się do samochodu. Specjalnym wytrychem otworzył zamek w drzwiach a potem wsiadł do środka. Wyrwał przewody i odpalił silnik. Dwie minuty później wyjechał z parkingu.
Jakże wielkie było jego zdziwienie, kiedy okazało sie, że przed wyjazdem z parkingu zatrzymała go policja. Okazalo się, że na parkingu działał monitoring. Ochroniarze zauważyli złodzieja i powiadomili policję, która tym razem zadziałała błyskawicznie.
Jeszcze większe było zdziwienie policjantów, kiedy wylegitymowali złodzieja, a sami sprawdzali do kogo nalezy auto. Okazało się, że złodziej ukradł swój własny samochód.
Nie wiadomo, co z tak skomplikowaną sprawą zrobi sąd. Będziemy informować na bieżąco.








