Infoportal24h.pl to serwis informacyjny aktualizowany na bieżąco.

Szok-Informacje

Zjadła własnego kota oglądając talk show!
infoportalot. AfricanDevil
Członkowie Amerykańskiego Stowarzyszenia Ochrony Praw Zwierząt są wstrząśnięci! Wstrząśnięci, ale nie zmieszani, albowiem rozpoczęli procedurę sądową przeciwko 33letniej Cindy Carrington z Portland.Niezwykle pechowa kobieta zjadła własnego kota w czasie oglądania talk show!

- Jak można zjeść własne zwierze – denerwuje się jeden z członków stowarzyszenia – Przecież to jest wyczyn wprost niemożliwy! Jaki to trzeba mieć apetyt i jaką gębę!Do tego trzeba być głuchym i mieć łapy jak imadła! Biedne zwierzę!

Prawnik Marc Declay, obrońca Cindy Carrington nie widzi w tym nic dziwnego.
– Moja klientka po prostu była tak zaabsorbowana akcją talk show, że zjadła kota. Wiele osób w Ameryce tak robi. Nie widzę w tym nic zdrożnego. To po prostu wypadek!Obronię klientkę a jeszcze stowarzyszenie zapłaci nam duże odszkodowanie!
Cała sytuacja miała miejsce w ostatnią sobotę.

33letnia Cindy Carrington jak zwykle wieczorem oglądała swój ulubiony talk show. Zawsze podczas oglądania spożywała odpowiednią ilość jedzenia. Zazwyczaj były to dwa kilogramowe steki i duża porcja frytek. Tego dnia wokół swojej pani kręcił się także jej ulubieniec – kot Bob.
Akcja talk show pochłonęła kobietę na tyle, że w czasie oglądania programu zjadła nie tylko steki, ale i swojego kota Boba! Na surowo! Zdała sobie sprawę z tego dopiero po zakończeniu programu, kiedy zaczęła wygrzebywać z ust kawałki futra Boba. Rodzice natychmiast zawieźli kobietę do szpitala. Pracownicy szpitala po sprawdzeniu stanu zdrowia Cindy i usunięciu kociego ogona, który sterczał jej z przewodu pokarmowego, wypuścili ją do domu. Zaniepokojeni losem kota powiadomili policję i Stowarzyszenie Ochrony Praw Zwierząt.
Sprawa sądowa odbędzie się w najbliższym tygodniu.

„Pakowanie” na golasa?

infoportal24hfot. Easy Gym
Pierwsza na świecie siłownia, gdzie klienci ćwiczą bez ubrania została otwarta w Hiszpanii, w kraju Basków. Czy nowa moda przyjmie się na całym świecie?

Siłownia „Easy Gym” w Arrigorriaga w Hispzanii, w kraju Basków to pierwsza na świecie siłownia, której klienci ćwiczą nago! Nie trzeba być naturystą, żeby do niej uczęszczać. Właściciel, Merche Laseca, zaprasza wszystkich!
- Nie jestem naturystą – przyznaje się właściciel niecodziennej siłowni – ale czasy są ciężkie. I każdy grosz się przyda, a siłowni dla golasów jeszcze u nas nie było! To pierwsza tego typu siłownia na świecie!

Laseca nie ukrywa, ze inspiracją dla niego były dwa miejscowe baseny, które zaczęły oferować zniżki dla nudystów i dzięki temu zyskały na popularności.

Działania właściciela siłowni spotkały się z uznaniem ze strony Baskijskiego Stowarzyszenia Naturystów. Prezes stowarzyszenia Maite Vicuna przyklaskuje pomysłowi.

- Ćwiczenie bez ubrania jest bardziej naturalne i wygodniejsze – przekonuje – starożytni Grecy już się na tym poznali, a my? Zakładamy te tekstylia i nie dajemy naszemu ciału oddychać! – irytuje się Vicuna.

Czy nowa moda na ćwiczenie nago przyjmie się na całym świecie? Przekonamy się już niedługo.

Uwierzył w wigilijne wróżby i co z tego wynikło?
infofot. AfricanDevil
Andrzej K (45l) pobił w Wigilię swoją żonę Barbarę K (43l) i najlepszego przyjaciela Karola M (46l). Powodem był wigilijny przesąd, zgodnie z którym o północy zwierzęta mówią ludzkim głosem. W tym wypadku przemówił kot. Ale czy na pewno?

Andrzej K (45l) jak co roku poszedł na pasterkę. W domu została jego żona Barbara (43l), przyjaciel Karol (46l) oraz teściowie, którzy poszli do domu zaraz po wyjściu Andrzeja K do kościoła. Godzinę później Andrzej K wrocił do domu. Był zaskoczony, że w domu została tylko jego żona z przyjacielem. Nie dopuszczał jednak do siebie żadnych złych myśli. Postanowił nawet żartować. Wziął na ręce domowego kota – Bronka (4l) i zapytał go:
- Bronuś. Podobno zwierzęta mówią w wigilię ludzkim głosem. Powiedz mi, czy Karol miał bliższy kontakt z moją żoną pod moją nieobecność?
– Miau! – potwierdził kot.
Andrzej K struchlał… Tak samo zresztą jak jego żona i przyjaciel.
– Bronuś – kontynuował dalej Andrzej K, tym razem wyraźnie zdenerwowany – Czy Karol miał moją żonę na kolanach?
– Miau! – potwierdził kot na dodatek przeciągając się lubieżnie.
– Bronuś! – zapytał po raz ostatni Andrzej K patrząc kotu prosto w oczy – Czy Karol miał stosunek z moją żoną Barbarą, siedzącą teraz na tapczanie?
– Miau! Miau! – potwierdził Bronek, kot (4l).
Chwilę później zaczęła się bójka. Przerażeni sąsiedzi wezwali policję. Dziś Andrzej K znajduje się w areszcie, a jego żona i przyjaciel są pod opieką lekarską. Kot Bronek (4l) został wyrzucony z domu przez Barbarę K i przeniósł się do mieszkania obok. Co dzień bezczelnie załatwia się na wycieraczkę pani Barbary.

Czyżby powrót mamutów?
infoportalfot. PD
Zaskakująca wiadomość obiegła agencje informacyjne – naukowcy japońscy i rosyjscy planują sklonowanie mamutów! Czy ogromne, włochate słonie powrócą? Czy sklonowane mamuty będą bezpieczne?

Mamuty to, jak podaje Wikipedia, największe ssaki lądowe, wymarłe pod koniec ostatniej epoki lodowej, u schyłku plejstocenu, zamieszkujących rozległe obszary Europy, Ameryki Północnej i północnej Azji. Najczęściej pod pojęciem mamuta rozumie się wymarłego pod koniec ostatniej epoki lodowcowej mamuta włochatego (zw. też mamutem właściwym), choć większość gatunków mamutów nie posiadała owłosienia.
Okazuje się, że mamuty mogą powrócić, i nie chodzi tutaj o pogłoski, jakoby w odległych zakątkach Syberii przetrwały pojedyncze stada mamutów. Tym razem sprawę powrotu mamutów wzięli w swoje ręce naukowcy. Uczeni z Rosji oraz Japonii ogłosili, że są w stanie sklonować mamuta!

Do tej pory nie było to możliwe, gdyż nie udawało się znaleźć odpowiedniego materiału genetycznego. W sierpniu 2011 roku sytuacja zmieniła się radykalnie: odnaleziono na Syberii doskonale zachowaną kość udową z której szpik nadaje się do przeprowadzenia eksperymentu sklonowania mamuta.

Epokowy eksperyment ma zostać przeprowadzony w przyszłym roku. Naukowcy z z muzeum mamutów w Jakucku w Rosji i japońskiego Uniwersytetu Kinki mają zamiar wszepić zarodek mamuta słonicy.

Czy słonica urodzi małego mamuta i czy niedługo nasze ziemie zaludnią stada włochatych mamutów? Przekonamy się już niedługo.

Takie rzeczy tylko w Chinach!Świnia chodząca na dwóch nogach.
infoportal (fot. Eastnews)
info(fot. Eastnews)
Świnia domowa, czyli scrofa f. domestica, to zwierzę hodowlane, udomowione między VII a VI tys. lat p.n.e. Jak wiemy, dostarcza hodowcom mięsa, tłuszczu, skóry, podrobów i szczeciny. Czasami – jak się okazuje, dostarcza też mocnych wrażeń.

Ta tutaj, przedstawicielka słynącego z inteligencji gatunku zwierząt hodowlanych, przyszła na świat bez tylnych odnóży. Urodziła się, a jakżeby inaczej, w Chinach, w wiosce Shishan, w prowincji Anhui. Pomimo znaczącego defektu radzi sobie jednak doskonale, w dużym stopniu dzięki opiece jej właściciela Ge Xinpinga. „Nieugiętość”, jak ochrzcili ją okoliczni mieszkańcy, waży 30 kilogramów.

Jej właściciel nie kryje zachwytu: „Wspólnym wysiłkiem i ciężką pracą doprowadziliśmy do tego, że „Nieugiętość” jest prawie w pełni samodzielna. Dostarcza wiele rozrywki mieszkańcom naszej wioski, którzy uwielbiają ją obserwować.”

Detonacje Bomb Atomowych 1945-1998

Zabił Lennona. Kupisz jego płytę?
infoportal
Za album Lennona z odciskiem palca jego zabójcy, Marka Chapmana, ocenzurowanego Boba Dylana i słabe piosenki Beatlesów zanim zostali Beatlesami fani są gotowi zapłacić setki tysięcy dolarów. Kupno unikalnych płyt dawno już przestało być fanaberią, a stało się inwestycją i sposobem pewnego ulokowania zaoszczędzonej gotówki. Na cenę takich wyjątkowych albumów wpływa popularność artysty, czasem jego przedwczesna śmierć, czy jakość nagrania. Zobacz legendarne albumy zestawione na liście cennych przedmiotów kolekcjonerskich Fraser’s Index, o których istnieniu wie każdy audiofil.
Frank Wilson był producentem i autorem tekstów dla wytwórni Motown Records, kiedy postanowił nagrać własne demo. Kiedy płytka była już w produkcji, Frank zdecydował się porzucić karierę piosenkarza i wydane egzemplarze wyrzucił do kosza. Ocalały tylko dwa z nich. Płyta zaliczana jest to jednej z najrzadszych i najcenniejszych w historii ze względu na unikalność i wysoką jakość nagrania. Poza tym należy do popularnego w Anglii nurtu northern soul, podziemnej odmiany muzyki soul, granej i tańczonej w latach 60.
info
Ten felerny album z 1963 roku zdobi dziś półki kolekcjonerów. Na płycie brak czterech utworów Dylana, między innymi Talkin’ John Birch Society Blues ponieważ wytwórnia Columbia doszukała się w utworze wyśmiewania skrajnie prawicowej partii i piosenka została usunięta. Muzykę Boba Dylana trudno zaklasyfikować do jakiegokolwiek gatunku. Album Freewheelin jest utrzymany w konwencji folkowego rocka, z politycznym zabarwieniem. Dylan ma na swoim koncie nagrania z rockiem chrześcijańskim (wydane zaraz po tym, jak porzucił judaizm), kolędy a nawet kawałki zaliczane do wczesnego rapu.
wiadomości
Ta płyta w unikatowej, krwawej, wersji została sprzedana na aukcji w 1966 roku za 38 500 dolarów. Znalazły się na niej niewydane wcześniej kawałki zespołu wszechczasów. Na okładce widać roześmianych Beatlesów w białych, zakrwawionych fartuchach, z kawałkami mięsa i główkami plastikowych lalek na kolanach. Zdjęcie zrobione przez Roberta Whitakera wywołało taki sprzeciw w wytwórni Capital Records, że płyty wycofano ze sprzedaży. Okładkę zastąpiono grzeczną wersją, a nieliczne rzeźnicze egzemplarze stały się smacznym kąskiem dla kolekcjonerów. Dlaczego zespół i fotograf zdecydowali się na taką sesję zdjęciową? Lennon w jednym z wywiadów powiedział, że dość miał już zdjęć reklamowych. Rzeźnicze zdjęcie było tylko jedną częścią tryptyku. Na fali entuzjazmu i uwielbiania Beatlesi chcieli zakpić z samych siebie, pokazać, że są tylko czwórką normalnych chłopaków, z krwi i kości. Co ciekawe, zdjęcia pojawiły się w brytyjskiej prasie na 3 miesiące przed wypuszczeniem płyty i nie wywołały tyle kontrowersji na Wyspach, co w Stanach Zjednoczonych.
infoportal
To album z 1958 roku, nagrany zanim jeszcze Beatlesi zostali Beatlesami. W czasach licealnych działali jako Quarrymen, czyli Kamieniarze. Zespół istniał krótko, nie nagrał żadnej płyty poza tą jedyną, na której znalazły się tylko dwie piosenki. W prawie pół wieku później zostały one umieszczone na składance Beatlesów Anthology 1. W tamtym czasie nikt im nie wróżył świetlanej przeszłości – chłopcy dopiero uczyli się grać na gitarze. A jednak właśnie za tę płytę zapłacono prawie dwieście tysięcy dolarów, mimo tego, że dźwiękowcy z EMI ocenili poziom jakości jako zatrważający. Nagranie sprzedano na aukcji Sotheby w 1994 roku.
infoportal
Zakupiona na aukcji w 2003 roku, z autografem Lennona dla jego zabójcy Marka Chapmana i z odciskami palców tego drugiego. Płyta została wykorzystana jako materiał dowodowy przeciwko zabójcy. Do dziś nie wiadomo kto jest jej właścicielem ani w jaki sposób została nabyta. Warto dodać, że inne egzemplarze Double Fantasy, również z autografem artysty, osiągają ceny zaledwie kilku tysięcy dolarów. Jest ich naprawdę niewiele, ponieważ wydanie albumu nastąpiło miesiąc przed śmiercią Lennona, a jednak cenowo nie sięgają nawet do pięt płycie, która była w rękach Chapmana. Co nie świadczy najlepiej o pobudkach, którymi kierowali się licytujący ją kolekcjonerzy..
Chociaż i tak porównując cenę płyty z cenami innych pamiątek po Lennonie, 525 000 dolarów wydaje się brzmieć sensownie. W sierpniu tego roku wylicytowano na aukcji.. sedes pochodzący z jego domu, za jedyne 17 000 dolarów. Może ogarnięci gorączką kupowania absurdalnych przedmiotów w przeszłości należących do byłego Beatlesa fani powinni przypomnieć sobie podejście idola do życia i śmierci? Lennon, na jednej z konferencji prasowych w latach 60., na pytanie, jak wyobraża sobie swoją śmierć, powiedział bez specjalnego żalu: – Prawdopodobnie zostanę zdmuchnięty przez jakiegoś pomyleńca – powiedział. I nie pomylił się.

info
Europejska agencja policyjna Europol z siedzibą w Hadze chce po zamachach w Norwegii przygotować „dokładny i aktualizowany portret prawicowego ekstremizmu w Europie, a zwłaszcza w Europie Północnej” – powiedział we wtorek rzecznik Europolu Soren Pedersen.
Europol utworzył w zeszły piątek centrum operacyjne, złożone z około 50 ekspertów wywiadu, śledczych, specjalistów ds. materiałów wybuchowych i terroryzmu, oferując wszelkie możliwe wsparcie norweskim władzom po zamachach w Oslo i na wyspie Utoya, w których zginęło 76 osób.

Agencja zaapelowała do sił policyjnych różnych krajów, by do stworzenia portretu prawicowego ekstremizmu europejskiego włączyli się krajowi eksperci.

„Trudno powiedzieć, ile czasu to potrwa, ale powinni działać tydzień lub dwa u boku Europolu” – powiedział Pedersen.

32-letni Norweg Anders Behring Breivik przyznał się do przeprowadzenia w piątek zamachów – jednego niedaleko siedziby rządu i drugiego w miejscu letniego obozu młodzieżówki współrządzącej Partii Pracy. W internecie okazywał swoją islamofobię i antymarksizm.

PAP
Piraci sieją terror na wodach całego świata. Nie są tak sympatyczni jak kapitan Jack Sparrow
infoportal
W pierwszej połowie 2011 r. liczba ataków piratów na całym świecie wzrosła o 1/3, przy czym stają się one coraz brutalniejsze. Piraci wykorzystują m.in. karabiny maszynowe i wyrzutnie granatów – podało w czwartek pozarządowe Międzynarodowe Biuro Morskie (IMB).
Pomimo wzrostu liczby ataków u wybrzeży Somalii i Rogu Afryki, gdzie piraci są bardzo aktywni, liczba udanych porwań jest mniejsza, w znacznej mierze dzięki coraz większej liczbie patroli prowadzonych przez okręty różnych państw.

„W ciągu ostatnich sześciu miesięcy somalijscy piraci zaatakowali więcej jednostek niż kiedykolwiek wcześniej i podejmują większe ryzyko” – przekonuje w oświadczeniu dyrektor IMB Pottengal Mukundan.

„W czerwcu tego roku po raz pierwszy piraci ostrzelali statek znajdujący się na wzburzonych wodach Oceanu Indyjskiego podczas sezonu monsunowego. W przeszłości trzymaliby się z daleka w tak trudnych warunkach. Dowódcy muszą zachować czujność” – dodał.

Liczba ataków na tankowce i chemikaliowce wzrosła o 36 proc. i były one bardziej brutalne. Użyto podczas nich broni automatycznej i wyrzutni granatów. Piraci wypływali w gorszych warunkach niż wcześniej, w tym podczas pory monsunowej.

W pierwszych sześciu miesiącach 2011 roku liczba ataków wzrosła do 266 w porównaniu ze 196 w tym samym okresie roku poprzedniego.

Piraci somalijscy są odpowiedzialni za ponad 60 proc. ataków. Do większości z nich doszło na Morzu Arabskim. Jednak dzięki większym statkom bazowym piraci mogli pozostawać na morzu dłużej, uderzać dalej od brzegu i dysponowali bardziej zaawansowanym wyposażeniem.

Piraci zarabiają dziesiątki milionów dolarów na okupach, a ich nasilające się ataki na ważnych szlakach morskich budzą obawy przed rosnącymi kosztami ubezpieczeń. Szczególnie narażone są tankowce płynące przez wschodnią i północno-wschodnią część Zatoki Adeńskiej.

U wybrzeży Beninu od marca odnotowano 12 ataków na tankowce; pięć z nich zostało porwanych. W tym samym okresie roku 2010 nie doszło do żadnego ataku.

W sumie w regionie Indonezji, Malezji, Cieśniny Singapurskiej i Morza Południowochińskiego odnotowano 50 ataków.

PAP/ keb/ kar/

Dodaj komentarz

www.seopoz.pl - Katalog seo | promocje firm informacje o promocjach